Hanami wydało niesamowitą klimatyczną i apetyczną pozycję. Weźcie coś na ząb, bo gwarantuję, że zgłodniejecie. Samotny smakosz to niesamowita manga, która kusi by zacząć kosztować nowości.



Główny bohater, a przynajmniej główny bohater będący człowiekiem, nazywa się Inogashira Goro i jest handlowcem, który sprowadza przedmioty dla swoich klientów. Dzięki swoim podróżom służbowym, odwiedza różne regiony Japonii, zaś czytelnik za sprawą tych podróży będzie miał okazję poznać w niesamowity i wyjątkowo przyjemny sposób prawdziwego bohatera tego tytułu.  Przedstawiam państwu kulinarną podróż, jej składniki i kulturę jedzenia w różny sposób!

Dzięki połączeniu pracy obu autorów: speca od kuchni – Masayuki Kusumi i niesamowitego rysownika Jiro Taniguchi mamy wrażenie że te potrawy aż pachną z kartek, a my czujemy atmosferę miejsc. Odwiedzamy lokalne knajpy, ale i poznajemy w nich różne smaki. Inne są obyczaje w lokalnym Kaitenzushi, gdzie wszystko jest za 130 jenów, a o specjalna porcję trzeba zawołać do kucharza. A inna jest uczta z gotowych dań z kombini- japońskich sklepów gdzie można podgrzać do razu gotowe dania.

Tak więc główni bohaterowie spotykają się tam gdzie jest jedzenie, a okazji do tego będzie sporo ponieważ pan Inogashira bardzo lubi jeść, to jego hobby. I zaprasza nas na wspólną podróż po niezwykłych smakach Azji.  I tak mamy wspaniała mangę o człowieku, miejscach oraz relacjach w oprawie dobrych smaków.

Ciekawostką, która mnie zadziwiła, jest to iż co 10 stron znajdziemy przepisy na opisywane w mandze potrawy. Każdą potrawę mamy szczegółowo opisaną, więc możemy sobie ja wyobrazić, a może i ugotować? Ja osobiście chętnie bym je zjadła.

Samotny smakosz to manga dla osób które cenią historie, dobre jedzenie i ciekawe podejście. Ja niesamowicie dobrze się bawiłam czytając tę pozycję. Jednak doradzam mięć w zanadrzu coś dobrego do jedzenia. Z doświadczenia wiem, że ludzie robią się głodni od czytania o tych smakowitościach  i o tym jak nasz gospodarz historii o nich opowiada i się nimi delektuje.

Smacznego!

Ocena: 10/10

Paulina Lus Borkiewicz